10:23, pogoda nie dopisywała akurat
tego dnia. Dnia, który miał być najpiękniejszy. 28 Czerwiec, moje
urodziny. 18 urodziny. Wiecie, impreza, takie sprawy, balanga,
procenty, najlepsi ludzie. Mimo tego że padał deszcz, i wiał duży
wiatr uśmiech nie znikał mi z twarzy. Uznałam że nie mogę być
smutna, nie dzisiaj. Wylęgłam się powoli z łóżka (były
wakacje, nie szkoła) i zeszłam powoli na dół. Tam czekała na
mnie mama z Karoliną, z uśmiechami od ucha do ucha.
-Wszystkiego najlepszego! -Krzyknęły
równym tonem i przytuliły mnie tak, że zabrakło mi powietrza.
-Dziękuję, to miłe. - Nie wiedziałam
za bardzo co odpowiedzieć, czułam się dziwnie, miło, ale dziwnie.
Moja sweet eighteen miała odbyć się w klubie "Medyk" w
Warszawie. Zaprosiłam paręnaście osób które były mi bliskie, i
pozwoliłam zabrać im osoby towarzyszące.Niby zajęcie trochę
ryzykowne, bo nie wiadomo kogo mogą przyprowadzić, ale do odważnych
świat należy. Od mamy dostałam czekoladę z okienkiem, moją
ulubioną, mniam! Oprócz tego koszulkę, o którą błagałam ją
tyle czasu. Nie przelewało nam się, jeżeli chodzi o pieniądze, a
moja osiemnastka w klubie, to też nie mały wydatek. Od Karoliny
dostałam świetną bransoletkę, i arizonę. Nie przepadałam za
napojem, ale wiem że Karolina bardzo chciała mi to kupić, uważała
że świetnie to wygląda, itp. Dziwnie mówić o napoju że świetnie
się prezentuje, ale okej.
-Karix, chodź ze mną, nie wiem w co
się ubrać, pomóż mi. - Pociągnęłam ją za sobą do mojego
pokoju, otworzyłam moją wielką szafę, i zaczęłam szperać w
ubraniach. W sumie ubrań dużo nie miałam, nie wiem po co mi taka
wielka szafa, a w sumie jak kiedyś wygram w totolotka i będę miała
miliard ubrań to gdzie je pomieszczę w takiej małej szafie? Trzeba
mieć dużą, żeby się zmieściły, no co, hahaha.
-O, to będzie idealne! -Wyjęłam
pastelowo miętową sukienkę mini (kolor taki jak w normalnej puszce
arizony,dziwne porównanie) i pokazałam przyjaciółce.
-Ale ładna! Przy Tobie będę
wyglądała szaro z moją czarną sukienką z Zary..
-A tam, nie prawda!
-Prawda..
Uznałam że nie ma sensu się z nią
przekomarzać, bo nigdy nie wyszłybyśmy z domu. Dobrałam do mojego
stroju odpowiednie dodatki, i odstawiłam na bok, impreza zaczyna się
o 18, po co od razu się przebierać, jeszcze to pobrudzę, wtedy to
ja kompletnie nie będę miała w co się ubrać.
-Dobra, misiek, ja lecę, trzymajta
się, do 18! -Krzyknęła moja przyjaciółka wychodząc z pokoju.
Uznałam że nie chce mi się za nią iść, ogarnę na chwilę
facebooka,sprzątnę w pokoju, zjem obiad, i zacznę powoli się
szykować, bo z moim zapłonem to muszę szykować się z
trzygodzinnym wyprzedzeniem, bo nigdzie nie zdążę. Weszłam na
facebooka, jak zwykle spam, pełno życzeń, tacy kochani znajomi,
hehe. Nie chciało mi się za bardzo spoglądać w ekran w moim
najlepszym dniu życia, więc zamknęłam laptopa i ubrałam jakiś
domowy dres. Napisałam smsa do wszystkich którzy mieli bhyć na
imprezie z przypomnieniem, że to już dzisiaj, w odpowiedziach
dostałam życzenia, uśmiechy, szkoda że tylko w jednym dniu
wszyscy są tacy mili..
***
Dochodziła osiemnasta, ja cała
wystrojona wyszłam z domu, na szczęście przestało padać, ale
pogoda nadal zbyt ładna nie była, chmury, mgła, zimno, ale co to
dla mnie? Dotarłam pod klub, wszyscy byli już w środku, weszłam,
a moim oczom ukazało się kilkadziesiąt znanych mi już twarzy.
-Wszystkiego najlepszego! -Krzyknęli
jednogłośnie, podchodzili, składali osobno życzenia, uśmiechali
się, dawali mi prezenty, bardzo mili. Uznałam że moje osiemnaste
urodziny mają być szalone, więc wzięłam pierwszego lepszego
chłopaka do tańca i zaczęłam wywijać z nim w rytm piosenki, ale
co tam, jak się bawić, to się bawić. Moje koleżanki też zaczęły
się rozluźniać, więc w końcu wszyscy bawili się, śpiewali na
jednym parkiecie. Moją szczególną uwagę przykuł chłopak, który
bawił się z większością dziewczyn, nie wszystkie były mi znane,
więc chyba nie były na moich urodzinach. Z tego co wiem chłopak
miał na imię Dawid, miał osiemnaście lat i był kuzynem Marysi,
mojej zaufanej koleżanki. Nie przepadałam za nim, kiedyś zdarzyło
mi się z nim porozmawiać, udało mi się dostrzec że jest
zapatrzony w siebie. Byłam już trochę podpita, a po alkoholu
jestem trochę zbyt szczera, dlatego podeszłam do tego... Dawida, o.
-Stary, ja rozumiem że wymagający
jesteś jeśli chodzi o dziewczyny, ale powinieneś bawić się też
z nami, a nie z jakimiś czy tancerkami na moich urodzinach.
-O, to Ty masz urodziny? Nie
wiedziałem, przyszedłem tu bo kuzynka mnie zaprosiła, widzisz
jakiś problem? - O nie, na to sobie nie będę pozwalać.
-Ty jesteś tym problemem..
-Powiadają, że z problemami najlepiej
się przespać..
-Wieczorynka się skończyła, żegnam
Pana, do widzenia.
Tak dziwnie wyganiać mi kogoś z moich
urodzin, ale w końcu za niego zapłaciłam, bez jaj. Takich gówien
jak on wpuszczać w swoje progi nie będę, co to to nie. Przez tego
chłopaka totalnie zwaliłam sobie humor, a już było tak dobrze.
Uznałam że zabaluję i nie będę się totalnie przejmować.
Zaczęłam tańczyć z Karoliną, wywijałyśmy biodrami na zmianę
do przodu, do tyłu, na boki. Wszyscy byli zmęczeni, ale my sobie
nie odpuszczałyśmy, wyglądałyśmy już koszmarnie, Nasze fryzury
były na skraju wytrzymania, ale widocznie chłopakom się podobało,
bo stali wpatrzeni w Nas jak w obrazki. Po pewnym czasie zaczęło
mnie mulić, więc postanowiłam usiąść. Dosiadł się do mnie
chłopak. Rudy, hihi. Był spoko, fajnie ubrany, ale jakoś zbytnio
go nie kojarzyłam, pewnie przyszedł z jakąś z moich koleżanek,
taki chłopak nie mógł być wolny. Hahahah.
-Hej, wszystko w porządku? Blado
wyglądasz. - Mimo tego że mnie nie znał, a ja jego, wydawał się
być opiekuńczy.
-Tak, zmęczyłam się troszkę.
-No właśnie widzę. Daniel jestem,
mów mi Deny. Wszystkiego najlepszego,Sylwia! - Uśmiechnął się od
ucha do ucha, miał fajny uśmiech, taki miły.
-Okej, Deny.. Dziękuję.
-Widzę że za bardzo się nie
polubiłaś z Dawidem, wyszedł z klubu nabuzowany, widocznie Ty tak
na niego kojąco działasz. - Chłopak miał taki wyraz twarzy jakby
miał zaraz wybuchnąć śmiechem na cały klub, ale ja nie dawałam
za wygraną, cały czas miałam grobową minę, nie byłam z tych, co
śmieją się jak głupie i machają przed nieznanymi chłopakami.
Chciałam udawać poważną, ale on chyba wykrył to moje udawanie.
-To kojąco to niezły sarkazm, prawie
uwierzyłam.
-A żebyś się nie zdziwiła, on lubi
takie panny jak Ty.
-A ja bym powiedziała że nienawidzi.
-Znam go lepiej niż samego siebie,
uwierz mi.
-Nie uwierzę, wybacz, nie dla mnie
takie bajeczki. - Daniel mimo tego że był bardzo miły zaczął
działać mi na nerwy, nie wierzyłam mu praktycznie w żadne słowo,
aż taka łatwowierna nie jestem. Kogo ja oszukuję, ja nikomu
praktycznie nie wierzę. Po pewnej sprawie nie, kiedyś wierzyłam
wszystkim, dobrze na tym nie wyszłam. Wolałabym tego nie powtarzać.
Nie w tym życiu, w następnym zresztą też. Po prostu pewna osoba
zrobiła coś, przez co teraz mam nie miłe wspomnienia. Ale dobra,
było, minęło. Nie wracajmy do przeszłości. Trochę się
zamyśliłam, zagadałam z chłopakiem, że nie zauważyłam że
dochodziła już 3 w nocy. Uznałam że koniec imprezy, widziałam że
wszyscy byli padnięci, ja też. Pożegnaliśmy się wszyscy, ja
jednak wróciłam do domu. Wracając zaczepili mnie jacyś pijani
faceci. Jeden był wysoki i chudy, drugi zaś niski i przy kości.
Jeden z nich popchnął mnie i przytknął do murka, drugi zaś
trzymał mi usta, abym nie krzyczała.
-No to teraz nauczymy Cię, aby nie
wracać samej do domu o tej godzinie. Teraz jesteś Nasza.
Rozdział do kitu, ale wena mi nie
dopisuje, uznałam że chcę w końcu coś robić.
Mój cel:
Dobić do 1000 wyświetleń w wakacje,
i do 50 obserwatorów, życzcie powodzenia!
Pozdrawiam szczególnie:
Kasię Nowak, Weronikę Wiktorię
Urbacz,Zuzię Ciupider, Hanię Tomczyk, Darię Mikołajewską, Liwię
Małyszek, Klaudię Cieślak, Sylwię Mosiejko, Nicolę Jurewicz,
Sarę Kostecką, Patrycję Klarę Kiljańską, Paulinę Pielak,
Tosię Prządkę, Ewelinę Dośpiał, Weronikę Błachowiak, Kasię
Szkopińską, Karolinę Chochorowską, Klaudię Olszak, Natalię
Kobiałkę, oraz Patrycję Sobierajską <3
Super rozdział mam nadzieję, że się nie poddasz :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie, dopiero zaczynam!
http://zaczarowanasoba.blogspot.com
Cudowne♥ Dziękuje za pozdrowienia :*
OdpowiedzUsuń